Inwestycja w lokalne talenty - dlaczego Jan-Mat co roku przyjmuje stażystów z Radomia i okolic
W branży IT panuje przekonanie, że karierę programisty buduje się wyłącznie w dużych miastach. Warszawa, Kraków, Wrocław - to tam siedzą korporacje, tam są meetupy, tam się dzieje. A co z resztą Polski? Co z Radomiem?
W Jan-Mat od samego początku stawiamy na lokalne talenty. Co roku przyjmujemy stażystów z Radomia i okolic, bo wierzymy, że potencjał nie zależy od kodu pocztowego. I po kilku latach możemy powiedzieć jedno - mieliśmy rację.
Dlaczego Radom? Dlaczego lokalni?
Radom to miasto z ponad 200-tysięczną populacją, z uczelniami technicznymi, z młodymi ludźmi, którzy mają głowy pełne pomysłów, ale często nie mają gdzie zdobyć pierwsze doświadczenie komercyjne. Absolwenci informatyki kończą studia z teorią, ale bez portfolio, bez code review od seniora, bez pracy w prawdziwym zespole nad prawdziwym projektem.
Duże firmy z Warszawy rekrutują zdalnie, ale juniorów rzadko. Wolą mid-level i seniorów, bo remote onboarding juniora to wyzwanie. Lokalne software house'y? Jest ich niewiele. Efekt? Talenty uciekają do Warszawy, a Radom traci potencjał.
My robimy to inaczej. Jesteśmy tu, na miejscu. Znamy lokalne środowisko, współpracujemy z uczelniami, bywamy na lokalnych eventach. Kiedy przyjmujemy stażystę, nie jest to anonimowy proces rekrutacyjny - to relacja.
Jak wygląda staż w Jan-Mat?
Nasz program stażowy to nie parze kawy i kopiuj pliki. To realna praca nad komercyjnymi projektami z mentorem, który siedzi obok (lub na jednym callu, bo pracujemy hybrydowo).
Pierwsze 2 tygodnie to onboarding. Stażysta poznaje nasz stack technologiczny (Next.js, React, Node.js, TypeScript, Nest.js), narzędzia (Git, VS Code, Figma), procesy (code review, CI/CD, agile). Dostaje swój pierwszy task - prawdziwy, nie sztuczny. Zazwyczaj to poprawka UI, mały komponent lub fix buga.
Od trzeciego tygodnia stażysta pracuje w parze z juniorem lub midem. Pair programming, wspólne debugowanie, tłumaczenie decyzji architektonicznych na żywo. To najbardziej efektywna forma nauki, jaką znamy.
Od drugiego miesiąca stażysta dostaje własne zadania w sprincie. Nadal z code review, nadal z wsparciem, ale z coraz większą samodzielnością. Pod koniec stażu większość naszych stażystów samodzielnie implementuje komponenty, pisze testy i deployuje na staging.
Czego uczymy stażystów?
Technologia to tylko część równania. Owszem, uczymy React, Next.js, TypeScript, Tailwind, baz danych, API. Ale to, co naprawdę odróżnia juniora od stażysty, to umiejętności miękkie i nawyki pracy.
Code review - jak dawać i przyjmować feedback. Jak pisać konstruktywne komentarze, jak nie brać uwag personalnie, jak argumentować swoje decyzje techniczne.
Komunikacja z klientem - stażyści uczestniczą w demo pokazach, widzą jak rozmawiamy z klientami, jak tłumaczymy techniczne koncepty na język biznesu.
Estymacja zadań - jedna z najtrudniejszych umiejętności w IT. Uczymy realistycznego szacowania czasu, uwzględniania buforu na nieprzewidziane problemy, komunikowania opóźnień.
Samodyscyplina w pracy zdalnej - jak organizować dzień, jak oddzielić pracę od życia prywatnego, jak nie wypalić się pracując z domu.
Dlaczego to się opłaca firmie?
Słyszę czasem pytanie - czy szkolenie stażystów nie jest stratą czasu i pieniędzy? Odpowiedź jest prosta: nie, jeśli robisz to dobrze.
Po pierwsze, stażysta po 3-6 miesiącach w naszym programie zna nasz stack, nasze procesy, naszą kulturę pracy. Rekrutacja seniora z rynku to minimum 2-3 miesiące szukania, onboarding, ryzyko niedopasowania kulturowego. Nasz stażysta jest gotowy od dnia pierwszego jako junior.
Po drugie, lokalni ludzie to stabilność. Ktoś, kto zaczął karierę w Jan-Mat, kto tu mieszka, kto tu ma rodzinę i znajomych - nie odejdzie do korporacji za 500 zł więcej na miesiąc. To lojalność, której nie kupisz na rynku.
Po trzecie, mentoring uczy też seniorów. Kiedy musisz wytłumaczyć komuś, dlaczego state management w React działa tak, a nie inaczej, sam rozumiesz to lepiej. Nasi seniorzy mówią, że mentoring sprawia, że piszą lepszy kod.
Po czwarte, budujemy reputację w regionie. W Radomiu ludzie rozmawiają. Jeśli były stażysta mówi, że w Jan-Mat nauczył się więcej niż na 3 latach studiów, to najlepsza rekrutacja, jaką możemy mieć.
Historie naszych stażystów
Karol dołączył do nas jako student trzeciego roku informatyki na UTH Radom. Nie znał Reacta, pisał w czystym HTML i CSS. Po 4 miesiącach stażu samodzielnie zbudował moduł galerii do projektu klienta. Dziś jest juniorem w naszym zespole i prowadzi swoją pierwszą stażystkę.
Ola przyszła po bootcampie front-endowym. Miała podstawy, ale zerowe doświadczenie komercyjne. W trakcie stażu odkryła pasję do UX i accessibility. Dziś specjalizuje się w audytach dostępności cyfrowej i jest jedną z niewielu osób w regionie z taką wiedzą.
Damian miał 19 lat, nie studiował, ale programował od liceum. GitHub pełen własnych projektów, ale chaotycznych. Staż nauczył go pracy zespołowej, procesów i code review. Po roku awansował na mida i prowadzi moduły backendowe w Node.js.
Co musi mieć kandydat na staż?
Nie wymagamy doświadczenia komercyjnego. Nie wymagamy konkretnych technologii (nauczymy). Wymagamy trzech rzeczy.
Pierwsza to ciekawość. Czy kiedy natrafisz na problem, to googlasz, czytasz dokumentację, próbujesz zrozumieć? Czy po prostu kopiujesz ze Stack Overflow i idziesz dalej?
Druga to portfolio lub aktywność. GitHub, własny projekt, blog techniczny, cokolwiek. Pokaż, że programujesz nie tylko na zaliczenie.
Trzecia to komunikatywność. Praca w zespole wymaga umiejętności zadawania pytań, przyznania się, że czegoś nie wiesz, i proszenia o pomoc. Toksyczny geniusz nie przetrwa u nas tygodnia.
Przyszłość IT nie musi być w Warszawie
Praca zdalna zmieniła zasady gry. Firma z Radomia może obsługiwać klientów z całej Polski i Europy. Programista z Radomia może pracować dla firmy z San Francisco. Lokalizacja nie definiuje już możliwości.
Ale lokalne korzenie mają wartość. Znamy region, znamy ludzi, rozumiemy lokalne wyzwania. Kiedy radomska firma szuka partnera technologicznego, wolimy być blisko niż na Slacku z 500 kilometrów.
Dlatego inwestujemy w lokalne talenty. Nie z altruizmu - z przekonania, że to najlepsza strategia biznesowa. Budujemy zespół, budujemy reputację, budujemy przyszłość IT w Radomiu.
Chcesz dołączyć do Jan-Mat? Aplikuj na staż. Nie musisz być idealny, musisz być gotowy na naukę. Napisz do nas - porozmawiajmy o Twojej przyszłości w IT.
